""

6/06/2019

A jak audiobook

Audiobooki dla dzieci: nasz sposób na długą podróż

Samolot, czy samochód? Część z was zawsze wybierze samolot, bo szybciej i , patrząc na statystyki, bezpieczniej. My, wyjeżdżając z dziećmi, zawsze wybieramy samochód, bo daje nam więcej wolności.

Ale podróż autem ma też swoje minusy. Zawsze powtarzam, że najgorsze są dojazdy, kilometry do pokonania wzdłuż autostrad, korki na obwodnicach dużych miast...

Przyznacie chyba że długa i monotonna podróż autem jest wyzwaniem dla dzieci, szczególnie tych energicznych i ruchliwych.

W tym wpisie przeczytacie o naszym sposobie na to, jak wygrać z nudą na tak niewielkiej przestrzeni, której granice wyznacza karoseria i co poza tabletami i telefonami zaproponować dzieciom, by kilkusetkilometrowa podróż nie dłużyła się tak strasznie.




Jak długo jeszcze?

Pierwsze godziny podróży są zwykle najtrudniejsze. Większość młodszych dzieci wykazuje się zupełnym brakiem zrozumienia dla zestresowanych rodziców i zasypuje ich następującymi pytaniami  - i to w niewielkich odstępach czasowych 

kiedy dojedziemy – pytanie nieśmiertelne. Nieważne, że dopiero pół godziny temu wyjechaliście, a trasa zaplanowana jest na co najmniej 400km, przecież każde dziecko wie, że wasz zapakowany po dach samochód porusza się z prędkością światła

kiedy będzie postój
– najlepiej co chwilę i przy jakimś placu zabaw, bo przecież przy autostradzie co 20 km jest jakiś plac zabaw, jasne.

kiedy zatrzymamy się, by coś zjeść?
Jestem głodna … no tak, przecież jedliście godzinę temu, dziwnym trafem przemiana materii u dzieci nagle w aucie przyspiesza..

Dzieci w aucie się po prostu nudzą. Pomijam dzieci wyjątkowe, które potrafią z zaciekawieniem przez całą podróż oglądać mijane krajobrazy przy autostradzie, śpiewając przy tym Starego Donalda, który miał tę słynną farmę (po raz 10).

Długa podróż autem to niemałe wyzwanie dla dzieci
Długa i monotonna podróż autem z dziećmi to często wyzwanie i dla rodziców. Spora ich grupa od razu po zamknięciu drzwi auta wręcza dzieciom tablety, czy telefony, bo tak jest najłatwiej.

Nie jestem wrogiem tabletów, czy telefonów. My również pozwalamy dzieciom, które są już starsze, bawić się aplikacjami i grami podczas podróży autem. Ale jestem zdecydowanie przeciwna graniu, czy oglądaniu filmów bez ograniczeń.

Tym bardziej, że, jak twierdzą okuliści, nie ma nic gorszego dla dziecięcego wzroku niż długie wpatrywanie się w mały ekran smartfona.

A jak Astrid Lindgren

Na różnych stronach i blogach parentingowych pojawiają się czasem listy zabaw i gadżetów dla dzieci, które można wykorzystać podczas jazdy samochodem, jako alternatywę dla tabletów.

Niestety, większość z tych propozycji zdecydowanie przegra w konfrontacji z grami na tablet, czy smartfon.

Co sprawdza się u nas? Audiobooki! Nie wyobrażam sobie kilkunastogodzinnej podróży bez audiobooka. W zasadzie poza dokumentami, telefonem, pieniędzmi i lekarstwami, audiobooki są kolejną pozycją na mojej checkliście na kilka minut przed długim wyjazdem.

Podczas naszych długich podróży zawsze wspólnie czegoś słuchamy. Zwykle zabieramy kilka audiobooków, bo z doświadczenia wiem, że nie jest łatwo wybrać coś do słuchania tak, by spodobało się to i starszym i młodszym dzieciom.

U nas różnica wieku między dziećmi to 4 lata i czasem musimy wypracować jakiś kompromis pomiędzy klimatami pasującymi młodszej córce i bardziej poważnymi i ciekawymi tematami, które mogłyby zainteresować naszego syna.

Wskazówka: Gdy różnica wieku jest znacząca, oczywistym  rozwiązaniem mogą być słuchawki – każde dziecko słucha swojego audiobooka. Ale polecamy wam jednak wspólne słuchanie audiobooków podczas podróży!



Wspólne, rodzinne słuchanie audiobooka podczas jazdy samochodem ma wiele zalet. Często w trakcie słuchania pojawiają się pytania, można od razu dzieciom coś wyjaśnić, można wspólnie wymyślać co się zdarzy w następnym rozdziale. A kilometry mijają…

Poniżej znajdziecie listę audiobooków, które przesłuchaliśmy z dziećmi podczas naszych rodzinnych road tripów. Dodam, że ten wpis o audiobookach stworzyłam zupełnie spontanicznie. Pomyślałam sobie, że dobre treści warte są rozpowszechniania i polecania.

Może skorzystacie z naszych propozycji i coś wybierzecie!

W części pierwszej przeczytacie o audiobookach na podstawie książek Astrid Lindgren. Pod każdym audiobookiem znajdziecie naszą ocenę i wiek dzieci, którym dany audiobook może się podobać:


Klasyka: dzieci z miasta jadą na wieś
(wiek 7-13)
Astrid Lindgren ,,Dlaczego kąpiesz się w spodniach wujku? ” tytuł oryginalny: My na wyspie Saltkråkan” wydawnictwo Jung-off-ska

Według informacji wydawnictwa dla dzieci 7-13, ale sześciolatkom też może się spodobać, tym bardziej, że jeden z bohaterów, Pelle, ma 6 lat. Chociaż tytuł jest dziwny nie zniechęcajcie się – zostanie on wyjaśniony w audiobooku!



U nas Agatka miała prawie 6, a Piotrek 11 lat i bardzo im się ten audiobook podobał.
Nasza ocena 6/6
Wykonanie 6/6

O czym jest ta książka?

W opisie wydawnictwa przeczytacie, że są to przygody szalonej pięcioosobowej rodzinki ze Sztokholmu, która spędza wakacje w tajemniczym domu na malowniczej wyspie.
Hmm… Zgadzam się tylko z tym, że wyspa jest rzeczywiście malownicza, a rodzinka pięcioosobowa. 

Jednak wcale nie nazwałabym tej rodziny szaloną, chyba, że miarą szaleństwa jest przeprowadzenie się na dwa miesiące ze Sztokholmu do rozpadającego się domu na wyspie, gdzie diabeł mówi dobranoc.
Rodzina musi liczyć się z każdym groszem, dlatego Merkel (ojciec) jest niezwykle dumny z tego, że udaje mu się okazyjnie wynająć dom na całe lato. Okazyjnie, czyli bardzo tanio, tak więc nic dziwnego, że w owym domu wszystko się sypie, odpada, wodę trzeba nosić ze studni i nagrzać, naprawdę niezły klimat, dla współczesnych dzieci coś niesamowitego.

Główni bohaterowie to Merkel - samotny ojciec, trochę taki nieporadny życiowo pisarz, marzyciel-intelektualista, Malin dorosła już córka, która wszystkim matkuje, pozostałe dzieci to Johan i Niklas: bliźniaki, lat kilkanaście, oraz sześcioletni, spokojny Pelle, który marzy o własnym zwierzaku, a zwierzęta kocha do tego stopnia, że hoduje nawet … osy.

Można powiedzieć klasyka: dzieci z miasta jadą na „wieś”, ale te dzieci są inne.
Dzieje się to w zamierzchłych czasach, kiedy to nie było internetu, smartfonów, telewizor był dobrem luksusowym, a dzieci spędzały całe dnie na zewnątrz, bawiąc się w okolicy bez nadzoru i pomocy dorosłych.

Dzieci na wyspie przeżywają mnóstwo wakacyjnych przygód, integrują się z lokalną społecznością, zawierają przyjaźnie z dziećmi z okolicy, jest zabawnie, czasem strasznie, ale zawsze wszystko się dobrze kończy.

Dużą zaletą jest realizm wydarzeń, młodsze dzieci się nie boją (nie ma potworów, magii, czarodziejów itp.) starsze dzieci potrafią odczytać głębsze przesłanie z wielu sytuacji, z którymi mierzą się dzieci z Saltkråkan.

Polecamy, bo naprawdę dobrze się tego słucha! I nie zniechęcajcie się po pierwszym rozdziale.
,,Dlaczego kąpiesz się w spodniach wujku?”  fantastycznie wypełniał nam czas w samochodzie podczas naszego road tripu po północnych Włoszech i Toskanii. Więcej o tym wyjeździe możecie przeczytać tutaj: Nasze podróże z dziećmi: Włochy



Dygresja:
Bardzo dobrze się złożyło, że pani Edyta Jungowska w pewnym momencie swojego życia postanowiła zrealizować swoje marzenie i założyła wydawnictwo Jung-off-ska. Bo  jako ,,bajkoczytacz” odnajduje się w tym co robi naprawdę świetnie!

Przyznam, że jej styl czytania jest bardzo charakterystyczny i początkowo, przy pierwszych rozdziałach ,,Dlaczego kąpiesz się w spodniach wujku?” trochę mnie drażnił ten niski, ochrypły ton, przeciąganie samogłosek, łączenie słów i muzyka w tle, która pojawiała się jakby nie na miejscu.
Ale im dalej w las to … właśnie w tym zaśpiewie w wykonaniu Jungowskiej i dźwiękach w tle był jakiś sens. 

Edyta Jungowska zdecydowanie zasługuje na najwyższą ocenę za swoje interpretacje czytanych książek. Dlaczego? Bo aktorsko świetnie odgrywa czytane role, łącznie ze zmienianiem głosu, co bardzo lubię w audiobookach dla dzieci.

Świetnie buduje atmosferę, perfekcyjnie wybiera książki, które potem opracowuje, a audiobooki w jej wykonaniu podobają się i dla młodszych i starszych dzieci i dla dziewczynek i dla chłopców – po prostu same plusy!



Kryminał dla dzieci, czy to ma sens?

Astrid Lindgren ,,Detektyw Blomkvist"wydawnictwo Jung-off-ska
(wiek 8-13)
U nas Agata miała 7 i pół, a Piotrek prawie 12 lat
Nasza ocena 6/6
Wykonanie 6/6

Agatha Christie dla dzieci. Dorosłych też słuchanie nie będzie męczyć. Historia wciąga,  nawet 12-13 latek będzie słuchał z zainteresowaniem. Tym bardziej, że główny bohater Kalle Blomkvist ma właśnie 13 lat.



Kalle mieszka w małym, sennym miasteczku, gdzie nic się nie dzieje. Chłopiec marzy o tym , by zostać detektywem. Pewnego dnia do domu przyjaciółki Kallego, Ewy Lotty  niespodziewanie przybywa dawno niewidziany wujek, którego zachowanie jest trochę podejrzane. Co więcej, wujek bardzo interesuje się pewną kradzieżą, o której aż huczy w gazetach.  Kalle postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i  ….

Akcja naprawdę wciąga, działa na wyobraźnię, dzieci przeżywają historię bohaterów, te młodsze może za bardzo. Wiecie jak to jest, główny bohater w nocy wchodzi do pokoju, w którym śpi ,,podejrzany” wujek, z zamiarem zdjęcia odcisków palców i….strąca doniczkę ups, a to pech.

Bardzo polecamy: szczególnie dla trochę starszych dzieci. Ten audiobook ,,uratował nam życie” w pewną długą zimową noc, gdy wracaliśmy z Dolomitów i utknęliśmy z dziećmi na przełęczy Brenner. Więcej o tym wyjeździe na narty możecie przeczytać tutaj: Dolomity w styczniu

Audiobooki dla młodszych dzieci

Astrid Lindgren ,,Pippi wchodzi na pokład”
(wiek 4-9 lat)

Nasza ocena : 5/6
Wykonanie 6/6



Chyba wszyscy znają historię Pippi Långstrump, czyli Pippi Pończoszanki.

To dobra propozycja dla młodszych dzieci. Przyznam, że z Pippi mieliśmy problem, bo Piotrek był za duży na ten audiobook i demokratycznie zdecydowaliśmy, że jednak w tak ograniczonej przestrzeni, jak samochód nie można skazywać kogoś na słuchanie czegoś, co wydaje mu się nudne. W efekcie tego audiobooka nie dokończyliśmy. Polecam wam go jednak dla młodszych dzieci. Naszej córce, wówczas prawie 6 letniej, ten audiobook się podobał. Dla 11latka nuuuda i pytanie, czy raczej błagalna prośba: ,,Czy musimy tego słuchać??”

Astrid Lidgren: Karlsson z dachu lata znów
(wiek 6-8 lat)

Nasza ocena 2/6
Wykonanie 6/6


Tym razem mamy historię o 7latku, Svante Svantessonie, który z rodziną mieszka w kamiennicy w Sztokholmie. Svante jest najmłodszym z trójki rodzeństwa. Każdy w jego rodzinie żyje w swoim świecie, starsze rodzeństwo ma swoje problemy, tata ciągle pracuje, a mama zajmuje się domem i też nie poświęca zbyt dużo czasu najmłodszej pociesze. Dlatego Svante czuje się bardzo samotny, tęskni za przyjacielem, zwierzakiem.



W jego życiu pojawia się Karlsson, mały, jowialny człowieczek, który mieszka za kominem na dachu, ma śmigło dzięki któremu lata i wiedzie beztroskie życie wypełnione niedorzecznymi figlami.

Do naszych dzieci ta treść zupełnie nie przemówiła. Po pierwsze Karlsson jest starszym „wujkiem” bardzo małych rozmiarów, ale jednak. Ma nachalny charakter i ogólnie jest głośny, lubi bałaganić i rubasznie się śmiać. Taki latający jakby krasnoludek. Historia mało ciekawa, przynajmniej  dla naszych dzieci.U nas był to zdecydowanie niewypał.

Audiobook porzucony po przesłuchaniu pierwszych rozdziałów.
Może spodobać się młodszym dzieciom, takim, które jeszcze lubią historie z krasnoludkami w tle.


Astrid Lindgren „Lotta z ulicy Awanturników”
(wiek 2-5 lat)
 
Nasza ocena 3/6
Wykonanie 6/6

To krótki audiobook, ma tylko jedną godzinę. A szkoda, bo Lotta jest fantastyczną dziewczynką, z którą łatwo się mniejszym dzieciom identyfikować. Historia może spodobać się młodszym 4-6 letnim dzieciom. Nie jest męcząca dla starszaków, bo audiobook jest krótki, śmieszny i ,,można go przeżyć, ”gdyby na przykład młodsze rodzeństwo chciało posłuchać historii Lotty.



Lotta to dziewczynka o silnym charakterze. Pewnego dnia decyduje się wyprowadzić z domu (historia gryzącego sweterka w tle) i zamieszkuje na strychu u sąsiadki (!) Coś nie do pomyślenia w dzisiejszych czasach prawda? 

Znowu Astrid Lindgren z jej niesłychanym wyczuciem dziecięcego świata. Może spodobać się młodszym dzieciom, szczególnie dziewczynkom o silnym charakterze.

W tym roku też czeka nas długa i monotonna podróż i jestem właśnie w trakcie poszukiwań ciekawych tytułów. Na pewno zabierzemy drugą część Detektywa Blomkvista i Ronję córkę zbójnika.. Jeżeli macie jakieś podpowiedzi to chętnie skorzystam!

W kolejnym wpisie już wkrótce pojawią się propozycje innych audiobooków, które przesłuchaliśmy. Może się zainspirujecie i też zabierzecie ze sobą kilka audiobooków w długą, wakacyjną podróż ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 tu byliśmy , Blogger