""

2/02/2018

Austria, Tyrol: narty z dziećmi



Wybór ośrodka narciarskiego na wyjazd z dziećmi może stanowić wyzwanie. Tym bardziej jeśli macie dzieci w wieku szkolnym i chcielibyście wyjechać z nimi na narty w czasie ferii zimowych.  Część osób ma swoje ulubione miejsca i do nich powraca. My należymy raczej do drugiej grupy osób, która wciąż poszukuje idealnych miejsc na zimowe wyjazdy z dziećmi. Ten wpis polecam wszystkim wahającym się i poszukującym.

Tatry, czy Alpy?

Czy warto zatem jechać dalej i płacić więcej wybierając się na przykład do Austrii, czy Włoch, czy dla dzieci wystarczy to, co proponują znacznie bliższe polskie, czy słowackie ośrodki?

Dla nas, tak jak i dla większości narciarzy, czy snowboardzistów liczą się przede wszystkim warunki śniegowe, a z tymi w Polsce, Słowacji, czy Czechach bywa różnie. Gdy mieliśmy zarezerwowane zakwaterowanie w czasie ferii w polskich górach, na Słowacji, czy w Czechach, pozostawało nam nerwowe przeglądanie prognoz pogody i modlenie się, by nie przyszło ocieplenie i deszcz. Jeżeli chodzi o warunki śniegowe, Alpy to zupełnie inna kategoria, płacisz więcej, ale przynajmniej wiesz czego się spodziewać.

Co jeszcze liczy się na stokach? Oczywiście trasy i natężenie ruchu. W okresie ferii zimowych w oczywisty sposób ruch na polskich, słowackich, czy czeskich stokach się zwiększa,  co zazwyczaj oznacza kolejki do wyciągów. W poprzednich latach w czasie ferii zimowych wypróbowaliśmy słowackie ośrodki: Wielką Raczę, Chopok i  Donovaly.  I nigdy nie dostaliśmy tam tego, co zaoferowały nam ośrodki narciarskie w Alpach.

Ale...nasze dzieci mają teraz 6 i 10 lat, tak więc są w stanie w pełni skorzystać z tego, co oferują alpejskie ośrodki.


Jak wybrać idealne miejsce na narty z dziećmi.



Do tej pory przerobiliśmy już chyba wszystkie warianty wyjazdów narciarskich, oprócz wyjazdów organizowanych przez biura podróży. Mieliśmy okazję przekonać się co, tak naprawdę, jest istotne dla dzieci w każdym wieku. Gdy nasze dzieci były mniejsze, priorytetem zawsze była odległość, jeżeli sami macie małe dzieci dokładnie wiecie dlaczego ważna jest ilość godzin, które będziecie musieli spędzić z dzieckiem w aucie. Nie zawsze da się tak zaplanować trasę, by jechać nocą kiedy dzieci śpią.

Dlatego optymalnym wyjściem wydają się być ośrodki narciarskie w Polsce, na Słowacji, czy w Czechach. Alpy, mimo, że można tam wygodnie dolecieć samolotem, w naszym przypadku odpadały głównie z powodu kosztów i dość skomplikowanego planowania takiego wyjazdu. Przerobiliśmy wyjazd pod tytułem ,,narty samolotem" raz, gdy nasz syn miał 9 miesięcy i już więcej tego nie powtarzaliśmy.

Wskazówka: gdy wybieracie się na narty z małymi dziećmi, które jeszcze nie jeżdżą na nartach skupcie się na poszukiwaniu ośrodków narciarskich położonych w Polsce/Słowacji/Czechach z ciekawymi atrakcjami dla maluchów. Koniecznie sprawdźcie terminy ferii dla wszystkich województw i postarajcie się tak wybrać wasz termin, by nie kolidował z feriami.


Wiek dzieci i wybór ośrodka narciarskiego

Jeżeli nigdy jeszcze nie jeździliście z dziećmi zimą w góry na narty,  a stoicie przed wyborem MIEJSCA, poniżej znajdziecie listę udogodnień, pod kątem której możecie szukać ośrodków narciarskich i zakwaterowania. Co, naszym zdaniem, liczy się najbardziej, gdy planujemy wyjazd na narty z dziećmi?

maluszki (dzieci <2lat)
zakwaterowanie w granicach dojścia do stoku i tym samym brak konieczności codziennego dojazdu autem do tras- dzięki temu będziecie mogli łatwo i o dowolnej porze zmieniać się w opiece nad maluszkiem (ten punkt można ominąć jeżeli tylko jedno z was jeździ, lub nie zależy wam na codziennym szusowaniu )

Możliwość zaparkowania bezpośrednio przed miejscem zakwaterowania - łatwość rozpakowania/zapakowania bagaży, możliwość przechowywania wózka/sanek/łopatek itp w bagażniku w przypadku braku miejsca na wózki.

Ogólnodostępna, nawet niewielka kuchnia, lub aneks kuchenny (zupki, kaszki, obiadki …jest tego trochę)

Oceńcie miejsce pod kątem możliwości spacerów z wózkiem/zabawy z dziećmi na śniegu. Sprawdźcie, czy miejsce, które chcecie wynająć na pobyt nie leży bezpośrednio przy lokalnej drodze. Spacer z wózkiem, gdy obok ciągle przejeżdżają auta to nie jest chyba to, czego poszukujecie wyjeżdżając w góry.

Wybierzcie termin poza feriami zimowymi.

Jeżeli nie macie dzieci w wieku szkolnym, nie rezerwujcie nic wcześniej, a obserwujcie prognozy pogody i warunki śniegowe i zdecydujcie w ostatniej chwili. My dzięki temu mieliśmy i słońce i śnieg, plus brak kolejek do wyciągów właśnie na polskich trasach.

Z naszego pobytu, gdy Gusia miała 2 latka, a Piotruś 6, byliśmy bardzo zadowoleni. Polecamy Białkę Tatrzańską i drewniane domki ,,Wiocha" poza głównym sezonem.

Przedszkolaki

To co wyżej plus dla starszych przedszkolaków zimowe place zabaw, albo mini szkółki narciarskie.


Dzieci >6
Jeżeli nie czujecie się na siłach, lub po prostu nie chcecie sami uczyć dzieci jeździć na nartach – koniecznie zorientujcie się w ofertach szkółek narciarskich przy ośrodku.

Jeżeli dzieci są początkujące - dokładnie sprawdźcie ilość tras łatwych (niebieskich) oraz zorientujcie się jakie wyciągi są przy trasach. Dla młodszych dzieci orczyki to często wyzwanie, dlatego najlepsze są taśmy na łagodnych stokach, krzesełka, lub podwójne orczyki – wówczas jeździcie z dzieckiem. Starsze, już dobrze jeżdżące dzieci świetnie sobie poradzą na każdym wyciągu.

Warto zorientować się, czy przy stokach są zimowe placyki zabaw, młodsze dzieci zwykle szybko się nużą i po godzinie, lub dwóch jazdy zazwyczaj potrzebna jest im odmiana.

Nie bez znaczenia są ceny i rodzaje karnetów – to już sprawa bardzo indywidualna zależna od ośrodka. 

A może jednak Alpy?

Jeżeli wasze dzieci są starsze i już jeżdżą, rozważcie wyjazd na narty do Austrii, czy Włoch. Alpy to przede wszystkim niesamowita ilość dobrze przygotowanych tras i znaczne prawdopodobieństwo, że trafią się wam ładne, słoneczne dni.

W Alpach oczywiście możecie trafić na słabą pogodę, ale na wyżej położonych stokach śnieg utrzymuje się dłużej i jest po prostu lepszy. Dodatkowo zwykle w granicach dojazdu samochodem są lodowce, gdzie zawsze będzie śnieg, nawet gdyby niżej padał śnieg z deszczem. Z naszego doświadczenia tylko raz we Włoszech trafiliśmy na słabą pogodę, ale to był koniec sezonu (free ski karnet w cenie) i naturalnie ryzyko wyższych temperatur było wliczone w ten wyjazd.

Wskazówka:
wybierając się do Austrii możecie również sprawdzić terminy austriackiej przerwy zimowej. Znajomi byli w Alpach w czasie austriackich ferii i ruch na stokach był zauważalnie większy, aczkolwiek nie taki, jaki generują spore ilości grup szkolnych w mniejszych ośrodkach w Polsce podczas ferii.



W tym roku, po raz drugi powróciliśmy do miejsca, które: znajduje się blisko stoków, daje możliwość niezależnego zakwaterowania dla wielu rodzin ( u nas w tym roku było to dziewięć rodzin z dziećmi), w którym ilość i rodzaj tras była zadowalająca dla większości z nas, a ceny skipassów nie powalały z nóg i w końcu to, co najważniejsze - warunki śniegowe i przygotowanie tras były świetne.
  
Ile to kosztuje

Nie oszukujmy się, planując wyjazd w Alpy większość rodzin dokładnie liczy koszty i ocenia korzyści płynące z takiego wyjazdu względem wyjazdu w nasze polskie góry. Przede wszystkim liczy się koszt dojazdu autem, plus koszt karnetów dla całej rodziny.

W tym roku po raz drugi byliśmy z dużą grupą znajomych z dziećmi w ośrodku Schlick 2000 w Tyrolu. Dla całej grupy istotne było to, że właśnie ten ośrodek ma ciekawą ofertę dla rodzin. Dzieci poniżej 10 roku jeżdżą tam za darmo, gdy rodzic ma wykupiony karnet.

wskazówka: Jadąc w Alpy szukajcie ośrodków, które mają korzystną ofertę skipassów dla dzieci. Na przykład znajomi z trójką już jeżdżących dzieci w wieku 6, 8 i 11 lat, płacili za 2 pełne karnety (dorośli) i jeden juniorski (50%) zamiast 3 karnetów dla dzieci, a to już spore oszczędności.

Więcej o ośrodku Schlick 2000 w Austrii przeczytacie w tym wpisie Austria: Tyrol Dolina Stubai

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 tu byliśmy , Blogger