""

2/27/2018

Austria Dolina Stubai: narty z dziećmi

Austria Dolina Stubai: narty z dziećmi
Tyrol, Austria: doskonałe warunki, rozsądne ceny

Ferie zimowe to świetna okazja, by wyskoczyć na tydzień w góry razem z dziećmi. Jeżeli szukacie informacji o ośrodkach narciarskich w Austrii pod kątem wyjazdu na narty z dziećmi, ten wpis jest właśnie dla was, a w nim sporo praktycznych informacji (z lutego 2018) po naszym tegorocznym wyjeździe.

Stubai, Schlick 2000

Niedaleko Insbrucku, koło miejscowości Fulpmes w Tyrolu znajduje się ośrodek Schlick 2000 leżący w malowniczej dolinie Stubai. Dolina Stubai w Austrii uważna jest za jedno z najlepszych miejsc do uprawiania sportów zimowych, a latem do turystyki rowerowej.

Doskonały opis ośrodka znajdziecie na stronie www.stubai.at (dokładny adres w podsumowaniu na końcu wpisu) W moim wpisie poznacie więcej szczegółów i dowiecie się: jakie trasy są odpowiednie dla małych dzieci, jakie są dodatkowe atrakcje, jak wygląda zaplecze gastronomiczne na stokach, oraz ile kosztują karnety.


2/20/2018

Toskania: Kemping Norcenni Girasole Club

Toskania: Kemping Norcenni Girasole Club


Kemping Norcenni Girasole Club

Nasze doświadczenia z ubiegłego roku są dowodem na to, że można wyjechać na trzy tygodnie do Włoch mając tylko jedną rezerwację kempingową (na 3 dni), a brak konkretnego planu, w przypadku objazdówki, jest najlepszym planem. Trasa naszej wakacyjnej objazdówki była zupełnie spontaniczna. Byliśmy związani tylko jedną rezerwacją na kempingu Norcenni Girasole Club w pobliżu Florencji. Dlaczego zarezerwowaliśmy właśnie ten kemping?

Szukaliśmy kempingu, który miałby fajne baseny, ze względu na nasze dzieci. Potencjalny kemping musiałby znajdować się niedaleko Florencji i Sieny. Po obejrzeniu kempingów w okolicach Florencji zdecydowaliśmy się właśnie na Norcerni Girasole Club, 38 km od Florencji.

Wskazówka: Jeżeli chcecie zobaczyć Toskanię, kemping Norcernni Girasole jest idealną baza wypadową. Florencja znajduje się około 38 km, Arezzo 55 km, Siena 65 km a San Gimignano 79 km.

Kemping Norcenni Girasole Club

2/13/2018

Włochy praktycznie: kupujemy lody

Włochy praktycznie: kupujemy lody

Ile kosztuje gałka lodów we Włoszech? Dlaczego kulka lodów kulce nierówna? Czy to prawda, że lody we Włoszech są tak dobre, jak o nich mówią?  Dlaczego warto mieć ze sobą lek przeciwalergiczny nawet jeżeli NIE zamierzacie kupować lodów orzechowych dzieciom  uczulonym na orzechy... Odpowiedzi na te i inne pytania w dzisiejszym wpisie.

Lody we Włoszech


Jadąc do Włoch z dziećmi jedyną chyba rzeczą, na którą nie wyznaczycie sobie stałego budżetu są lody. We Włoszech niemal każda lodziarnia (Gelateria czyt. dżelaterija) serwuje tak znakomite w smaku lody, że polskie lody z górnej półki mogą się schować. I mówi to osoba, której z lodami nie po drodze.

Sekret włoskich lodów leży w sposobie w jaki są przyrządzane, głównie bezpośrednio w lodziarni według pilnie strzeżonych, a bywa, że i przekazywanych z pokolenia na pokolenie, receptur. Gdziekolwiek kupowaliśmy lody, smakowały po prostu wybornie. Fakt, naszym zdaniem 80% z nich było stanowczo za słodkich, aczkolwiek i na to znaleźliśmy sposób!

Ciekawostka: Jeżeli wydaje wam się, że we Włoszech będziecie mogli również kupić znane w Polsce lody włoskie, czyli lody świderki w waflu, to się mylicie. Nazwa, ,,lody włoskie”, która przyjęła się w Polsce, utrwaliła się w naszym języku, bo lody te kręcono z automatów pochodzących z Włoch. (źródło wikipedia)

Jak kupować lody we Włoszech? Smakowy zawrót głowy

Gdy  po raz pierwszy staniecie z dziećmi przed ladą z lodami przygotujcie się na dłuższą chwilę oczekiwania, bo od ilości smaków nawet dorosły może dostać rozstroju decyzyjnego, nie mówiąc o dziecku. Na szczęście każdy smak ma zazwyczaj nazwę angielską, pod nazwą włoską, więc nie będziecie kupować w ciemno. 


Smaki lodów we Włoszech można podzielić na trzy grupy: tradycyjne, następną grupę stanowią lody owocowe, a ostatnią grupą są lody, do których pasuje nazwa fantazyjne.
Lody tradycyjne ( występujące w większości lodziarni)
waniliowe, jogurtowe, śmietankowe (crema late) straciatella, cafe late, tiramisu, czekoladowe,
orzechowe - lody o smaku orzechów laskowych (nocciola), pistacjowe
gorzka czekolada (dark chocolate) jako wariacja lodów czekoladowych , do dostania w niektórych lodziarniach
Lody owocowe (w zależności od sezonu)
truskawkowe, melonowe, cytrynowe (lemon), morelowe (apricot), arbuzowe watermelon, ananasowe, wiśniowe, jagodowe (bluberry) miętowe (mint) owoce leśne (frutti di bosco)

Ostatnia grupa to…smaki fantazyjne, czyli niepowtarzalne, jedyne w swoim rodzaju, charakterystyczne dla danej lodziarni, lody będące efektem natchnienia, lub błędu, ale jakże pysznego, mistrza cukiernictwa ze specjalizacją lodowe desery.

Kilka przykładów:
Florentine - we Florencji, smak grapefruitowy z dodatkiem…chili?
Charcoal (węgiel drzewny) lody o przedziwnej nazwie, uwierzcie mi kolorek miały adekwatny do tej nazwy.
Smurf - lody w kolorze niebieskim nawiązujące do bohaterów słynnej kreskówki
Mojito limonkowe z alkoholową nutą
Gelateria Italiana


Tak więc stoicie w kolejce, smaki wybrane, dzieci przebierają nogami czekając na miłą dla podniebienia ochłodę. I teraz nadchodzi ten moment – kusi was duży lodowy puchar, duży rożek, a w nim trzy, lub więcej kul o różnych smakach. Podpowiem wam : nie warto. Dlaczego? 

Z dwóch powodów: po pierwsze prawdziwe włoskie lody topnieją w oczach, gwarantuję, że we włoskim upale mniejsze dzieci skończą umorusane lodami nim przejdziecie 200 metrów, przy czym jest duże prawdopodobieństwo, że wcześniej część lodów wyląduje na chodniku.

Naprawdę lepiej jest kupić mały, lub średni lód dwa razy niż jeden raz duży wielogałkowy puchar, chyba, że liczycie się z tym, że spora część lodów zostanie na rękach/ubraniach waszych pociech.

Po drugie, w większości lodziarni, lody zarówno tradycyjne jak i owocowe są megasłodkie. Nawet naszej córce, która uwielbia słodycze i lody zdarzało się nie zjadać swojej porcji do końca, bo kompozycja smaków, którą sobie wybrała była po prostu za słodka. 

Wskazówka: Jak nie zasłodzić się jedząc lody we Włoszech? Po prostu kupując lody spróbujcie tak dobrać smaki, by jeden z nich przełamywał słodycz drugiego. Do lodów śmietankowych/waniliowych, które są naprawdę słodkie, zasugerujcie dzieciom raczej smak cytrynowy, czy limonkowy a nie truskawkowy. Chyba, że lubicie poziom słodyczy ustawiony na max. Dodatkowo nie zapomnijcie o wodzie mineralnej!


Wielkość porcji i ile kosztuje gałka lodów

We Włoszech nie ma gałek, czy kulek. Lody nakładane są szeroką łyżką w ilości, która w oczach nakładającego równa się ilości właściwej dla danego rozmiaru lodów. Nie są to kulki o stałej wielkości,  a raczej nieforemnie nałożone porcje, przez co każdy lód jest wyjątkowy w swoim kształcie.

Najmniejsza porcja to ,,gelato picolo”- mały lód odpowiadający jednej gałce porównywalnej do polskiej. Czasem w cenie gelato picolo, czyli w cenie jednego ,,nałożenia” można dostać dwa smaki lodów, jeżeli nie jest to jasne w opisie lodów dostępnym przy ladzie, wystarczy zapytać. 



Wskazówka: gelato picolo w dwóch smakach to idealne rozwiązanie dla dzieci. Taki przykładowy nasz wakacyjny dialog: 
– Mamo, ja też chcę dwie gałki (wiem, że przy dwóch się umaże, zasłodzi i nie zje do końca)
– Hej, przecież masz lód 2 smakowy, tak jakby 2 gałkowy, jak zjesz i będziesz chciała dokładkę, to kupię ci drugiego. (nigdy się to nie zdarzyło)

Oprócz gelato picolo, można kupić gelato medio i gelato grande.

W lodziarniach w Polsce nie ma zwyczaju serwowania lodów w papierowych kubeczkach. 
We Włoszech za każdym razem musicie pamiętać, by przy zamawianiu podać nie tylko wielkość lodów, ale i to, czy chcecie swoja porcję w rożku (ang. in a cone) czy w papierowej miseczce (ang in a cup). Cena jest taka sama, chodzi raczej o wygodę.

Uwaga: orzechy!

Włosi, przyzwyczajeni do turystów, bez problemu odbiorą od was zamówienie po angielsku, ale już bardziej skomplikowane pytania o skład lodów mogą pozostać bez odpowiedzi, lub uzyskacie odpowiedź niepełną.
Ci z was, których dzieci uczulone są na orzechy znają ten problem. To oczywiste, że nie kupujecie dzieciom lodów bakaliowych, pistacjowych i z orzechami. We Włoszech również należy zachować szczególną ostrożność kupując lody czekoladowe. 

U nas degustacja lodów czekoladowych w Wenecji zakończyła się rajdem do pobliskiej apteki z powodu nagle pojawiającej się wysypki. Na szczęście zdążyliśmy 15 minut przed zamknięciem. 

Okazało się, że,  by wzbogacić smak czekolady, do lodów dodana była miazga z orzechów laskowych, bez informacji dla kupujących. Rano tego samego dnia, ale w innej lodziarni, również zamówiliśmy lody czekoladowe i ponieważ nic się nie działo, uśpiło to naszą czujność.

Uczulenie na orzechy laskowe występuje dosyć często, tak więc uważajcie kupując dzieciom lody czekoladowe.

Po historii w Wenecji zawsze mieliśmy ze sobą fenistil w kroplach i zawsze pytałam o skład lodów czekoladowych upewniając się, że nie ma w nich noccioli/nuts, czuli orzechów, bo nie we wszystkich lodziarniach praktykuje się podawanie takich informacji przy smaku lodów. Powiedziałabym, że w większości lodziarni brak było takiej informacji.
Czasem dowiadywałam się, że śladowe ilości mogą wystąpić, ale śladowe ilości u mojego syna nie wywołują reakcji alergicznej. 

A teraz coś, czego się pewnie nie spodziewacie: na moje pytanie o noccioli w lodach czekoladowych, w jednej z lodziarni w Cecina del Mar sprzedająca je dziewczyna odpowiedziała, że oczywiście ich lody czekoladowe są bez orzechów, zasłaniają się zawsze śladowymi ilościami, ale to standard. 

Gdy usiedliśmy przy stoliku, by owe lody zjeść, za ladą zrobiło się nagłe zamieszanie i popłoch, po czym wyjaśniono nam, nie bez trudu, bo angielski nie by ich mocną stroną, a naszą włoski, że, co prawda lody są bez orzechów, ale w ich wafelkach do lodów są zmielone orzechy laskowe! W wafelkach do lodów! No o tym bym nie pomyślała…

Wskazówka: jeżeli wasze dzieci mają silną alergię na orzechy lepiej zrezygnujcie z lodów czekoladowych i wafelków do lodów jeżeli nie macie pewności odnośnie składu. Zawsze też warto mieć ze sobą lek antyalergiczny.

Nasze ulubione Gelaterie

Absolutny numer 1 Werona l’arte del gelato
Adres: Werona, Via Leoni 3,

Lody tak pyszne, że zamawiałam je trzy razy pod rząd(!) co nigdy do tej pory się nigdzie nie zdarzyło. Wiele składników bio, dużą wagę przykłada się w tej lodziarni właśnie do składników, z których większość pochodzi od lokalnych dostawców.  

No2  Florencja Amalo Gelato E Passione
Adres: Florencja, Piazza Gaetano Salvemini 2/3


We Florencji możemy wam polecić wyjątkową lodziarnię/ coffee shop do której trafiliśmy przez przypadek. Mała, na uboczu, a tak doskonałe lody! 

Wafle do lodów robione są tam również według własnej receptury, w cenie jednego „nałożenia” można było wybrać dwa smaki, a smak lodów był po prostu bajeczny polecamy! My zdecydowaliśmy się na dwusmakową porcję średnią za 2,50 euro – jak na Florencję to dobra cena (czerwiec 2017)




No3 Figline de Incisa Valdarno,  La Gelateria Elmi
Adres: Figline de Incisa Valdarno, Piazza Marsilio Ficino 1
Miasteczko Figline de Incisa Valdarno ma taką właśnie perełkę wśród lodziarni. Od ilości smaków może się zakręcić w głowie, a jakość lodów też była doskonała. Polecamy!

2/02/2018

Ferie zimowe: Alpy, czy Tatry?

Ferie zimowe: Alpy, czy Tatry?


Wybór ośrodka narciarskiego na wyjazd z dziećmi może stanowić wyzwanie. Tym bardziej jeśli macie dzieci w wieku szkolnym i chcielibyście wyjechać z nimi na narty w czasie ferii zimowych. 

Część osób ma swoje ulubione miejsca i do nich powraca. My należymy raczej do drugiej grupy osób, która wciąż poszukuje idealnych miejsc na zimowe wyjazdy z dziećmi. Ten wpis polecam wszystkim wahającym się i poszukującym.

Tatry, czy Alpy?

Czy warto jechać dalej i płacić więcej wybierając się na przykład do Austrii, czy Włoch, czy dla dzieci wystarczy to, co proponują znacznie bliższe polskie, czy słowackie ośrodki? Odpowiedź nie jest taka oczywista.

Dla nas, tak jak i dla większości narciarzy, czy snowboardzistów liczą się przede wszystkim warunki śniegowe, a z tymi w Polsce, Słowacji, czy Czechach bywa różnie. Alpy to zupełnie inna kategoria, płacisz więcej, ale przynajmniej wiesz czego się spodziewać. Wiesz, że ten śnieg po prostu będzie.


Gdy mieliśmy zarezerwowane zakwaterowanie w czasie ferii w polskich górach, na Słowacji, czy w Czechach, pozostawało nam nerwowe przeglądanie prognoz pogody i modlenie się, by nie przyszło ocieplenie i deszcz.

Co jeszcze liczy się na stokach? Oczywiście trasy i natężenie ruchu. W okresie ferii zimowych ruch na polskich, słowackich, czy czeskich stokach się zwiększa,  Większość biur podróży, czy szkół narciarskich organizuje wyjazdy na ferie zimowe właśnie w polskie góry, co zazwyczaj oznacza kolejki do wyciągów i niezliczone szkółki narciarskie zjeżdżające, lub stojące na stokach.

Z tego powodu w poprzednich latach nigdy nie jeździliśmy na narty do polskich ośrodków w czasie ferii zimowych,a  wypróbowaliśmy słowackie ośrodki: Wielką Raczę, Chopok i  Donovaly. Nie były to słabe wyjazdy, ale ... nigdy nie dostaliśmy tam tego, co zaoferowały nam ośrodki narciarskie w Alpach, niemal bez kolejkowych wjazdów i szerokich tras.

Ale...nasze dzieci są już starsze, tak więc są w stanie w pełni skorzystać z tego, co oferują alpejskie ośrodki. I tu dochodzimy do kluczowego pytania:


Jak wybrać idealne miejsce na narty z dziećmi?


Copyright © 2016 tu byliśmy , Blogger