""

5/02/2018

Jezioro Garda z dziećmi


aktualizacja maj 2019

Jezioro Garda, największe we Włoszech i największe jakie do tej pory widzieliśmy, co roku przyciąga wielu turystów z całej Europy. Okolice Lago di Garda szczególnym powodzeniem cieszą się wśród Niemców i Austriaków, dla których dojazd tam jest łatwy i szybki. I to właśnie niemiecki słyszy się nad Gardą najczęściej. 

Mam jednak wrażenie, że również i Polacy często wybierają wakacje nad Gardą. Niemal każde biuro podróży ma w swojej ofercie wakacje w domkach na kempingach nad Lago di Garda, lub w domach wakacyjnych w okolicy, więc jest w czym wybierać.


Gardę polecili nam znajomi, którzy kilkukrotnie spędzali tam wakacje z dziećmi. Słyszeliśmy wiele pozytywnych opinii, przede wszystkim na temat infrastruktury, ścieżek rowerowych i przepięknych widoków. 

Podczas naszej objazdówki postanowiliśmy sprawdzić, czy Lago di Garda nas też zachwyci. Jako miejsce docelowe wybraliśmy okolice Lazise, głównie z powodu bliskości aquaparku, który nasze dzieci koniecznie chciały odwiedzić.

Ten wpis polecam do przeczytania tym z was, którzy zastanawiają się, czy wybrać się w tym roku nad Gardę latem na dłużej. Mam tutaj na myśli miasteczka i kempingi bezpośrednio nad Gardą. Domy wakacyjne, które można wynająć kilkanaście kilometrów od jeziora, to zupełnie inna historia. Pamiętajcie jednak, że jest to bardzo subiektywna opinia, na którą niemały wpływ miał fakt, że nad Gardą byliśmy z dziećmi w połowie lipca.



Spokojny wieczór nad Gardą? Naprawdę?

Latem ilość turystów wypoczywających nad Lago di Garda jest ogromna, a obejrzenie zachodu słońca i samotne kontemplowanie natury nad jeziorem raczej niewykonalne, przynajmniej po wschodniej stronie, tam gdzie my byliśmy. 

Cały wschodni brzeg Gardy jest ściśle obudowany campingami, a okoliczne miasteczka mają atmosferę podobną do imprezowo-rodzinnej atmosfery naszego Półwyspu Helskiego. 
Każda miejscowość ma swoją specyfikę i grupę docelową, podobnie jak na Helu. Jurata, Chałupy, czy Władysławowo to jednak inni turyści. Miałam wrażenie, że nad Gardą jest podobnie. Jedyną rzeczą, która łączy wszystkie miejscowości nad tym jeziorem jest ilość atrakcji kierowana do dzieci, bo główną grupą spędzającą wakacje nad Gardą są rodziny z dziećmi.



Parki rozrywki nad Gardą

Droga po wschodniej stronie Gardy prowadzi wzdłuż jeziora. Mijając miasteczka, a zabudowa jest dość ścisła, od czasu do czasu będziecie mogli podziwiać widoki, przy czym najpiękniej jest na północy, gdzie góry niemal wyrastają pionowo z tafli jeziora. 

Niestety, im dalej na południe tym krajobraz przy drodze upstrzony jest co chwilę ogromnymi bilboardami, reklamującymi wszystkie możliwe parki rozrywki i aquaparki w okolicy. Jak możecie się domyślać, wasze dzieci co chwilę będą krzyczały podekscytowane, że one tam koniecznie chciałyby pójść, a wy będziecie zastanawiać się jak przetrwać w tym tłumie i ile was to w sumie będzie kosztować.

Myślę jednak, że nawet jeżeli jesteście niechętnie nastawieni do parków rozrywki (tak jak ja) to i tak warto zatrzymać się nad Gardą i wyskoczyć z dziećmi chociaż do jakiegoś aquaparku. Radość dzieciaków bezcenna! A jest w czym wybierać. Właśnie nad jeziorem Garda znajduje się jeden z najbardziej obleganych parków rozrywki w Europie, czyli Gardaland, zajmujący ósme miejsce na liście najczęściej odwiedzanych europejskich parków rozrywki (około 3 milionów osób rocznie).

Gardaland mały nie jest – zajmuje teren 60 hektarów. My, mimo tego, że mieliśmy Gardaland ,,za rogiem," zrezygnowaliśmy z wizyty w tym parku rozrywki, a wybraliśmy Caneva Aquapark. Jak się domyślacie, w połowie lipca, gdy żar leje się z nieba i temperatura w cieni przekracza 30 stopni, raczej nie myśli się o rollercoasterach, a o basenach i zjeżdżalniach wodnych.

wskazówka: jeżeli planujecie pobyt nad Gardą na kempingu w wakacje pamiętajcie, że naprawdę warto zrobić rezerwację, szczególnie jeżeli zależy wam na konkretnym kempingu. My przyjechaliśmy bez rezerwacji w połowie lipca i 90% miejsc kempingowych było zajętych. Wiele miejscówek było zajętych, mam wrażenie, na całe lato przez niemieckie i austriackie rodziny. Bo kto zabierałby thermomix (wielofunkcyjny robot do gotowania i przyrządzania potraw) jadąc na tydzień, czy dwa do Włoch? Chyba, że dzieci są na specjalnej diecie... 


Aktywny wypoczynek nad Gardą. Zabieramy rowery. Naprawdę?

Jeżeli zastanawiacie się, czy zabierać rowery jadąc nad Gardę w wakacje, by razem z dziećmi (poniżej 10 lat) jeździć na wycieczki rowerowe, to zastanówcie się dwa razy. My w lipcu, podczas naszych trzech dni nad Gardą, zrobiliśmy tylko jedną wycieczkę z dziećmi wzdłuż Gardy, po piaszczystej ścieżce rowerowej nad jeziorem. 

Mimo, że było to późnym wieczorem, czyli słońce nie przypiekało, jednak wilgotność powietrza i brak wiatru nie zachęciły nas do kolejnych rowerowych eskapad z dziećmi. Tym bardziej, że ścieżki rowerowe przynajmniej w rejonie, w którym byliśmy (Lazise) nie są zbyt dobrze dostosowane dla małych dzieci.

Mamy porównanie jak mogą wyglądać ścieżki rowerowe przyjazne dzieciom, bo jeździliśmy po takich ścieżkach nad jeziorami w Austrii. Ścieżki rowerowe nad Gardą, przynajmniej te, które widzieliśmy w rejonie Lazise, według nas, nie nadawały się na rodzinne wycieczki z dziećmi.


Po pierwsze, na ścieżkach rowerowych nad Gardą panuje spory ruch – może nie są to tabuny przejeżdżających rowerzystów, ale za to ci którzy pomykają tymi ścieżkami to w większości profesjonalnie wyglądający rowerzyści i oni raczej nie jeżdżą wolno. A małe dziecko na rowerze ma różne pomysły. Bo na przykład zobaczy wysuszoną żabę, albo jakiś błyszczący kamyczek po drugiej stronie ścieżki.

Po drugie, główne trasy rowerowe przy jeziorze, które udało nam się zlokalizować, biegną wzdłuż asfaltowej drogi, często jedzie się też po prostu szosą, co kompletnie nie jest bezpieczne dla dzieci przy ruchu jaki tam panuje. Nad samym brzegiem jeziora jest ścieżka, którą można przejechać, ale nie wyglądała jakby ją ktoś zaprojektował (2017)- raczej była to ścieżka ,,wydeptana" przez turystów wypoczywających na campingach przy jeziorze. ,,Ścieżka" ta, na trasie przez Bardolino do Gardy, nagle się urywała i dalej prowadziła brzegiem kamienistej plaży.

Oczywiście nad Gardą jest mnóstwo ścieżek rowerowych, ale nie nadają się dla małych dzieci. Myśleliśmy, że w okolicach Lasize, gdzie jest bardziej płasko, bez ostrych podjazdów, będziemy mogli zorganizować wycieczki z dziećmi do okolicznych miasteczek po ścieżce rowerowej brzegiem jeziora. Zabierając rowery nie planowaliśmy całodniowych wycieczek po górach z dziećmi. W ponad 30-stopniowym upale strome podjazdy pokonują tylko entuzjaści, którzy przyjechali nad Gardę na trening wydolnościowy.

Cóż, teraz już wiemy, i tą informacją się z wami dzielimy, że w okolicach Lasize nie znaleźliśmy ścieżek rowerowych dostosowanych do rodzinnych, rowerowych wycieczek. Być może źle szukaliśmy - jeżeli wiecie coś więcej, podzielcie się informacjami w komentarzu!


Ale… jeżeli lubicie ekstremalne zjazdy rowerowe, macie doświadczenie, kondycję i dobry rower i kask, a na dokładkę marzą się wam widoki jak z folderów firm sprzedających rowery górskie – koniecznie zainteresujcie się trasami rowerowymi wokół Gardy, szczególnie w jej północnym krańcu.



Zjazd rowerowy z Monte Baldo

Jeżeli pasjonujecie się MTB i lubicie trudne technicznie zjazdy, poszukajcie informacji o trasach rowerowych z Monte Baldo. Mąż, który wybrał się wcześnie rano na Monte Baldo zaliczył zjazd rowerowy jedną z trudniejszych tras  i stwierdził, że miejscami poziom adrenaliny skakał ekstremalnie. 
Co ciekawe z Monte Baldo są też trasy zjazdowe łatwe, kolejką wjeżdżała między innymi rodzina ze starszymi dziećmi – więc być może z nastolatkami jak najbardziej się da. Być może za parę lat to sprawdzimy.



wskazówka: Kiedy można wjechać na Monte Baldo z rowerami? Otóż wjazdy z rowerami są możliwe tylko o określonych godzinach. W sezonie 2019 (marzec -10 listopad) wjazd z rowerami o  08:15  08:45  09:15 15:15  16:15 17:15 (przy czym po 16 i po 17 wjazd możliwy tylko do 13 października 2019)  Koszt wjazdu z rowerem 25 euro (w tym roku 5 euro drożej )

Gdyby ktoś się nie domyślał to jest to one way ticket ;) czyli bilet w jedną stronę. Szczegółowe informacje odnośnie cen i godzin wjazdu kolejką oraz rezerwacji online tutaj:  Monte Baldo

Na zdjęciu poniżej macie dowód na to, że, jak już wspomniałam, nad Gardą nigdy nie jesteś sam. Pierwszy, poranny wjazd kolejką dla rowerzystów i chętnych nie brakowało.




Północny kraniec jeziora Garda - raj dla windsurferów 

Jezioro Garda, największe we Włoszech, ma jeszcze jedną wielką zaletę. Północna jego część, czyli okolice Torbole to raj dla windsurferów. Tam naprawdę wieje!

Jeżeli wy, lub wasze dzieci pływacie na deskach, to nad północną Gardą nie będziecie smętnie snuć się po brzegu czekając na wiatr, jak to często ma miejsce u nas na Helu w Chałupach. Czy można chcieć czegoś więcej niż błękitne niebo, pełne słońce i wiatr?

Jednak to, że północna Garda to mekka windsurferów ma również i minusy – bardzo trudno tu o miejsca na kempingu, czy pokoje/apartamenty do wynajęcia w sezonie wakacyjnym.

wskazówka: Jezioro Garda na północy jest według mnie bardziej urokliwe - góry niemal wyrastają z jeziora i widoki są imponujące. Okolica na północy Gardy jest też mniej zatłoczona, bo baza noclegowa jest znacznie mniejsza. 

Popływamy w jeziorze? Naprawdę?

Austria…krystalicznie czyste jezioro, na brzegu soczyście zielona, przystrzyżona trawa, wokół góry…. Włochy… mętne, ciepłe jezioro, kamienie i kamulce na brzegu, niedopałki między kamieniami, kapsle, a co kryje się w jeziorze? Zdechłe rybki, mało świeży zapach ryb, szarobrązowobiały szum przy brzegu, a w jeziorze może szkło (?) brrr…

Nasze dzieci, które uwielbiają wodę, mając do wyboru kąpiel w Gardzie, a kąpiel w basenie na kempingu (z tylko jedną zjeżdżalnią) nawet się nie zastanawiały. Co więcej, mój mąż, który jest pierwszy jeżeli można wskoczyć do każdego jeziora, w Gardzie wykąpał się raz i stwierdził, że woda jest zdecydowanie za ciepła i za mętna.

Być może na północnym krańcu Gardy jest inaczej...



Wakacje nad Gardą

Jeżeli planujecie wakacje z dziećmi i nie zniechęcają was tłumy turystów i koszty biletów wstępu do parków rozrywki i aquaparków  – wyjazd nad Gardę sprawdzi się doskonale. 

Nad Lago di Garda wasze dzieci nie będą się nudzić! Jeżeli lubicie atrakcje kempingowe, animacje, zajęcia w klubach dla dzieci na campingu, fajne baseny ze zjeżdżalniami, a wieczorem imprezy do późna – dyskoteki i zabawy dla dzieci – to wszystko znajdziecie nad Gardą!

Jeżeli poszukujecie ciszy i spokoju - wybierzcie pobyt nad Gardą poza sezonem.

3 komentarze:

  1. A jakie jezioro w Austrii możecie polecić na wakacje z 7-latką?
    Bo po opowieści o Gardzie latem chyba trzeba zmienić plany :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Może nie skreślaj tak szybko Lago di Garda ;)

    To prawda, wakacje nad południową Gardą to prawie jak wakacje nad Bałtykiem w szczycie sezonu, jeżeli chodzi o ilość turystów, ale nad Gardą latem możesz liczyć na słoneczną pogodę, upalne dni, ciepłe wieczory - prawdziwie wakacyjne temperatury.

    Jeżeli wasza 7latka lubi wodę, to będzie wniebowzięta. Zastanówcie się może nad jakimś campingiem, bo baseny na campingach wokół Gardy często mają fajne zjeżdżalnie i inne atrakcje i przede wszystkim woda jest ciepła – nasze dzieci były przeszczęśliwe. Dodatkowo można jeden dzień przeznaczyć na wizytę w aquaparku.

    W Austrii nad jeziorami będzie spokojniej, ale też i zimniej. Wieczorami przyda się ciepły polar. Woda w jeziorach jest hmmm… krystaliczna, ale dzieci popływają/popluskają się chwilę i muszą wyjść się ogrzać. Chyba, że należą do tych zimnolubnych.

    Jeżeli zależy ci na aktywnym wypoczynku to polecamy Karyntię w Austrii. To właśnie tam jeździliśmy na wycieczki rowerowe, chodziliśmy z dziećmi po łatwych górskich szlakach, widoki były naprawdę niesamowite, no ale było rześko.
    Byliśmy na campingu Brunner am See nad jeziorem Millstatt przy Döbriach.

    A odnośnie Gardy, to ciekawa jestem, co najbardziej ciebie zniechęciło do wyjazdu?:)Myślę, że dla 7latki mogłoby się podobać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Co mnie zniechęciło do Gardy...z Twojej opowieści tłumy i brudna woda w jeziorze.
    Ale może masz rację, trzeba do tego inaczej podejść. Pogoda jest gwarantowana, a w tym czasie w Polsce to loteria. Kemping z atrakcjami w sezonie letnim jest poza moim zasięgiem finansowym, więc może jakiś mały apartamencik z dostępem do basenu i raczej na północy, żeby krajobrazowo było ciekawie.
    Dziękuję za Twoją relację i odpowiedź.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 tu byliśmy , Blogger